|
piątek, 08 maja 2009
w przyszłym tygodniu znowu skoczymy nad 1900
Tak jak podejrzewałem wczoraj, czeka nas jednak jeszcze jeden atak na 1900-1920. Dzisiaj mieliśmy piekną obronę 1820 z podwójnym dnem, po czym rynek zachował się rozsądnie, spokojnie, tak, ze w poniedziałek będzie mógł wyraźnie pójść w górę. USA na pewno mu w tym nie zaszkodzi, bo tam też rynek bardzo gładko poradził sobie z wczorajszą, niejasną sytuacją. Do większych spadków nie dopuszczono i po jednym dniu przerwy byki znowu mają przewagę. Niedźwiedzie miały breakpointa, ale go nie wykorzystały. Nie udało im się, bo amerykańskie banki urządziły dziś koncert pokazowy podnoszenia kapitałów z rynku przy sporych nadsubskrybcjach pokazując, że na rynku nie ma żadnego strachu przed kondycją amerykańskiego sektora finansowego. Na początku przyszłego tygodnia powinniśmy więc wyjść powyżej 1900 na nieco dłużej niż 3 minuty. W połowie tygodnia może nam sie w końcu przydarzyć sesja odwrotu z prawdziwego zdarzenia. A może poczekamy na nią jeszcze pare dni dłużej - do zakończenia sezonu publikacji wyników. W każdym razie jeśli chodzi o WIG5, który zazwyczaj jest drogowskazem dla całego WIG20 to TPSA jest w fazie rozpaczliwej walki o utrzymanie sie powyżej 17 i może ją przegrać, PKOBP i Pekao SA też wyglądają na nieco zmęczone i tylko Orlen wygląda całkiem neutralnie czyli zdrowo. KGHM zdecydowanie przesadza, jest już na zewnątrz wstęgi Bollingera i chyba w przyszłym tygodniu w końcu wpadnie w korektę Dziś WIG5 wzrósł przez KGHM aż o 3,02% do 2239,89 ( punkt startu WIG5 to 30 grudnia 2004 - 1957,83 pkt. ) Tym samym różnica pomiędzy wartością WIG5 i WIG20 wzrosła do poziomu nie notowanego od 15 lipca 2008. Do tej pory ten spread działał troche jak oscylator, czyli tak jakby teraz był mocno wykupiony. Jednocześnie wskaźnik put/call ratio (średnia z 20 sesji) jest najwyżej od 23 stycznia. Dzisiaj na opcjach call wolumen to tylko 343, a na opcjach put aż 1151. Wszyscy czekają na zwałę. Najpierw jednak trzeba zaliczyć ostatni akcent wiosennej minihossy. ale to już tuż-tuż.
czwartek, 07 maja 2009
jeszcze nie koniec
dzisiaj też sesji odwrotu nie było. Rynek kierowany praktycznie przez 5 spółek nie może zacząć spadać w dniu w którym te spółki, mierzone indeksem WIG5 idą w górę. WIG20 spadł dziś o 0,70%, a WIG5 urósł o 0,42%. Będąca w najgorszej sytuacji z tej piątki TP SA w końcu po kilkudniowej walce spada na zamknięciu do poziomu najniższego od lat i dzieje sie to przy obrocie 3 razy mniejszym niż wczoraj. Przy zmianach trendu tak sie rynek nie zachowuje. Na akcjach z WIG20 obrót był dziś najmniejszy od 28 kwietnia. Może to po części dlatego, że rynek sie zaczął walić pod koniec sesji, a wcześniej atakował 1900 przy obrotach dość małych. Nagły wzrost obrotów w części mocno spadkowej oczywiście potwierdza skłonność rynku do spadków. Możliwe więc że jutro klamka zapadnie. Ale dzisiaj jeszcze nie zapadła. Bo nie dość, że aktywność rynku malała, a nie rosła, to jeszcze na dodatek nie wpadliśmy poniżej ostatnich dołków na WIG20.
Dopóki nie zejdziemy poniżej 1823 sytuacja jest remisowa. Byki straciły przewagę i to wszystko. Jeśli jutro 1823 sie obroni to równie dobrze możemy znowu, jeszcze raz zawrócić w stronę 1920. Chociaż oczywiście sytuacja w USA obecnie tego nie ułatwia. Ale przecież jutro kontrakty w USA znowu mogą być na zielono. Tam dzisiaj S&P jednak obronił sie przed zejściem poniżej 900. Tam też jeszcze nic tak naprawdę nie pękło. Jest blisko, ale z drugiej strony ciągle jest to do wybronienia dla byków.
wtorek, 05 maja 2009
jeszcze nie koniec
moim zdaniem dzisiaj nie obejrzeliśmy sesji odwrotu. mimo, że świeczka jest czarna, a obroty większe niż wczoraj, to jednak wszystko jeszcze jest do odrobienia i nadal oczekiwałbym tego ostatniego pchnięcia w górę, zakończonego czymś bardziej spektakularnym niż dzisiejsze nieco mdłe robienie szczytu w okolicach godziny 11:00. Końcówce tej fali powinny towarzyszyć obroty sięgające 2 mld złotych, półtora to za mało. Natomiast z drugiej strony czas teraz będzie grał na niekorzyść byków, więc najlepiej gdyby sie pozbierały do kupy od razu na początku jutrzejszej sesji. Jeśli jutro znowu zakończymy dzień na minusie będzie już wyraźnie trudniej. obstawiam, że przez pare dni pokisimy sie nieco poniżej 1900. A potem oczywiście 1920 i powrót w kierunku 1500. To tak banalne, że wszyscy są pewni, że sie nie sprawdzi, bo zbyt banalne. Dlatego może sie sprawdzić.
poniedziałek, 04 maja 2009
koniec pierwszej fali
Silne wzrosty dzisiaj w USA pozwalają wierzyć w to, że jutro nasz rynek znowu otworzy się luką i że te niecałe 3 procent, jakie dzieli WIG20 od 1920 zostanie pokonane w pierwszych dwóch godzinach sesji. Zupełnie sie nie zdziwie jeśli nawet pokonamy ten poziom i dojdziemy w okolice 1940. Nagłego i gwałtownego odwortu wcale nie musi być, chociaż to będzie zależeć od sytuacji w USA po 14:00 - tam S&P500 powinien szybko zmierzać w stronę 943, więc jutro kontrakty na amerykańskie indeksy mogą być na zielono, co może nas wspierać do samego końca sesji. Niemniej wydaje mi się, że to już ostatnie akordy tej fali wzrostowej. Postoimy w okolicach 1900 pare dni i zacznie się odwrót. Korekta powinna doprowadzić nas w najgorszym wypadku do 1470 ( dołek z października 2008 ), ale może być lżejsza, zwłaszcza jeśli EURPLN przebije się poniżej 4,20 ( w co obecnie niespecjalnie wierzę ). Wtedy dobrym poziomem docelowym korekty będzie 1600.
środa, 29 kwietnia 2009
prawie sie wyjaśniło
Nasdaq jest najwyżej od listopada, S&P też wybił sie ponad ostatni szczyt, ale nie wytrwał tam do końca sesji. Ale nowy intradayowy szczyt jest. Wprawdzie Piotr Kuczyński mówi w TVN CNBC, że to że tam nie wytrwał to klęska byków, ale także u nas coś sie wyraźnie zaczęło dziać. Średnia wartość transakcji na WIG20 to 24,7 tys. zł - najlepszy wynik od 9 stycznia - wtedy mieliśmy początek wielkiej zwały, coś sie zaczynało dziać. Potem każdy kolejny zwrot akcji na rynku charakteryzował się większą wartością średniej transakcji. Niezależnie od tego czy potem mieliśmy ruch w górę, czy w dół. Ponad 21 tys. zł mieliśmy 18 lutego, 19 marca, 31 marca i to zapowiadało wzrosty, ale też 14 i 15 kwietnia na ostatnim szczycie. Dzisiejszy wolumen na akcjach spółek z WIG5 był największy od...18 lutego, czyli niewykluczone, że samego dołka bessy. Średni wolumen na transakcje w WIG5 był w tym roku większy niż dziś tylko raz - 1 kwietnia, czyli też w krótkoterminowym wprawdzie ale jednak punkcie zwrotnym. Mmy też dośc spory pesymizm na rynku opcji. wskaźnik put/call ratio mierzący stosunek wolumenu na opcjach "na wzrosty" i "na spadki" pokazuje znacznie większy ruch na opcjach put, dających zarobić na spadkach. Ostatni raz tak duża dysproporcja pomiędzy call i put była...13 lutego, 2 sesje przed dołkiem. po osiągnięciu tak dużej przewagi pesymistów rynek ruszył w górę. Wskaźnik natomiast zaczął spadać i spadał do drugiej połowy marca, kiedy to doszedł do poziomu z końca grudnia. Wtedy przewaga wolumenu na opcjach call wyprzedziła o tydzień początek zwały. W kwietniu nic takiego nie nastąpiło, ale żaden wskaźnik nie działa w 100 procentach przecież. Wiele wskazuje na to, że zbliża sie koniec kiszenia. Biorąc pod uwagę wyniki dzisiejszych sesji u nas i w USA wydaje sie, że wyskok powinien iśc w górę. Ale ostatni praktycznie co sesje mamy jakąś zmyłę, więc tym razem z zajmowaniem pozycji bym si wstrzymał do ostatecznego rozstrzygnięcia. Czyli wybicia wyżej 1770, albo niżej 1640. Prywatnie dzisiaj obstawiłbym wyjście górą, ale ostatnio w prognozach z dnia na dzień często się mylę.
wtorek, 28 kwietnia 2009
dwie głowy z czterema ramionami
pierwsza, odwrócona, długoterminowa, zapowiadająca hossę :
druga, krótkoterminowa, zapowiadająca spadek nawet w okolice 1480 :
Obawiam się, że jeśli pęknie ostatni dołek na 1640 to możemy zlecieć niżej niż do 1600...no ale potem tak czy inaczej w górę...
poniedziałek, 27 kwietnia 2009
anemia rynkowa
S&P 500 nie ma siły rosnąc, ale spadać też na razie nie chce. Nie ma też gwarancji, że wyjście ponad 875 zagwarantuje ciąg dalszy wzrostów, ani że wyjście niżej 825 pociągnie nas w stronę 700. Wszystko sie rozlazło i chyba nikt nie wie o co teraz chodzi. U nas podobnie. Nie sposób stwierdzić, czy korekta wzrostów sie skończyła i ruszamy atakować 1814 i 1920, czy może to tylko przerwa w tej korekcie i za chwilę po wyrysowaniu mini podwój nego szczytu w okolicach 1800 spadniemy na 1600. W ciągu dnia jasna wydawała sie tylko sytuacja na USD/PLN gdzie kurs wyraźnie wybił się ponad opadającą linie trendu co mogłoby zapowiadać nawet powrót w okolice 3,80. Ale wieczorem kurs znowu nieco spadł i w ogóle sie nie zdziwie jak jutro USD/PLN będzie znowu poniżej 3,40. Ale też nie zdziwie się jak będziw powyżej 3,50 i to drugie wydaje mi sie bardziej prawdopodobne. Nieuchronny chyba spadek wartości złotego w najbliższych dniach powinien utrudniać wzrosty na GPW. Ale na to też oczywiście gwarancji żadnej nie ma. Słabszy złoty zniechęca zagranicę, ale przecież na rynku z obrotami 800 m ln zł tak jak dzisiaj żadnej zagranicy nie ma. Więc tak jakby miały być spadki. Ale z drugiej strony EUR/PLN przez tę samą opadającą linie trendu dzisiaj sie nie przebił, tylko sie od niej odbił ( 4,60) po czym wrócił o 6 groszy w dół. Chyba lepiej zamiast snuć przypuszczenia skupić sie na poszczególnych spółkach, które powinny rosnąć niezależnie od tego co zrobi WIG20. Elektrobudowa, Kernel, Kogeneracja, Kopex, Netia, Pol Aqua w m40 ADS, Apator, ATM, Azoty Tarnów, HTL Strefa, PPWK, Qumak Sekom, Ruch, TIM, Zelmer w s80
czwartek, 23 kwietnia 2009
to jeszcze troszke powinno spaść
38,2% zniesienie ostatniego 3 dniowego spadku na kontrakcie na WIG20 to 1697. Wczoraj kontrakt doszedł do 1697. 38,2% zniesienie ostatniego spadku na WIG20 to 1707. Wczoraj WIG20 doszedł do 1706,34. Jesteśmy przy istotnych oporach, a Ameryka skończyła sie wczoraj smutno, a na dodatek po sesji Apple przedstawił słabą prognozę na kolejny kwartał. Nadal więc uważam, że powinnismy jeszcze stuknąć w 1600.
wtorek, 21 kwietnia 2009
jutro znowu spadki
S&P500 doszedł dzisiaj dokładnie do połowy wczorajszej czarnej świecy i ani troche wyżej. na naszym rynku dzisiejszy wzrost wyglądał zdecydowanie zbyt anemicznie aby już odtrąbić koniec korekty spadkowej. nadal wydaje mi się, że powinniśmy stuknąć w 1600 i dopiero wtedy powrócić do trendu wzrostowego i zaatakować 1900. Dodatkowo w przypadku WIG20 MACD wygenerował dzisiaj sygnał sprzedaży. Ja akurat niespecjalnie wierze w sygnały z oscylatorów, ale z pewnością taka okoliczność we wzrostach nie pomoże.
niebezpiecznie dużo optymizmu
Przegląd poranny : - w Parkiecie M.Kiepas że jest korelacja pomiędzy zmianą produkcji przemysłowej i zmianą WIG, a produkcja wczoraj wyglądała lepiej niż miesiąc wcześniej, więc powinno rosnąć, K.Jaros, że prawdziwym testem będzie dopiero walka o 1920 - w Pulsie Biznesu K.Zatoński że ostatnie spadki wyglądają tak samo jak poprzednia korekta, która trwała trzy dni, a poza tym są małe obroty ( o czym sam pisałem wczoraj ); Ł.Wydra z Unicredit wskazuje, że wyniki w USA są lepsze od oczekiwań, a M.Lachowski uważa, że nie ma żadnego sygnału odwracającego trend wzrostowy. - w TVN CNBC Biznes M.Wiśniewski też raczej brzmi optymistycznie - co gorsze nie ukrywam, że sam mam podobny pogląd
- i tylko P.Kwiecień i M.Rogalski w PB przestrzegają przed głębszą korektą. No ale i tak są w mniejszości. A to niedobrze, bo powinni być w większości.
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||